Forum Mieszkańców Jaktorowa - Zmieniamy Jaktorów Na Lepsze  Strona Główna
FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Rejestracja | Zaloguj       

Poprzedni temat «» Następny temat
Patriotyczny Jaktorów
Autor Wiadomość
maam


Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 929
Wysłany: 2014-03-17, 15:07   

A wypraszam sobie. Ja jestem Polką a w burdach nie biorę udziału. Ani nikt z moich znajomych. Więc jeszcze raz - nie utożsamiaj patologii z całym narodem.
_________________
http://www.rodzinneczytanie.pl/
 
 
ArturB

Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 251
Skąd: Warszawa-Ursus
Wysłany: 2014-03-17, 15:27   

maam napisał/a:
A wypraszam sobie. Ja jestem Polką a w burdach nie biorę udziału. Ani nikt z moich znajomych. Więc jeszcze raz - nie utożsamiaj patologii z całym narodem.


Nie słyszałem o takim podziale: że jak ktoś nie bierze udziału w demonstracjach to jest Polakiem a ktoś bierze udział to nie jest Polakiem. Narodowość określa się za udział w burdach lub nie? Chyba to nie jest takie proste?

Idąc Twoim tokiem rozumowania to "patologię":
- faszyzm we Włoszech tworzyła jakaś patologia faszystów z Musolinim na czele a nie Włosi
- narodowysocjalizm/nazizm/hitleryzm tworzyła patologia składająca się z jakiś "nie określonych " osób narodowości nijakiej a nie Niemcy
- stalinizm to jakaś patologiczna grupa zebrana wokół towarzysza Stalina nie mająca żadnego związku ze Związkeim Radzieckim i Polaków zamorodowała w Katyniu taka właśnie patologiczna grupa stalinowców .

Przypominam,że te patologie cieszyły się w swoich krajach bardzo dużym poparciem a Hitler dzięki budowie armat dla wojska zredukował bezrobocie praktycznie do zera co dawało mu nawet 90% poparcia wśród Niemców.Patologia faszyzmu to robotnicy, komuniści oraz żołnierze frontowi którzy poparli Musoliniego i miał on bardzo duże poprcie wśród "zwykłych" Włochów...
 
 
maam


Dołączył: 05 Paź 2009
Posty: 929
Wysłany: 2014-03-18, 10:56   

Myślę, że wspomniani przez Ciebie Włosi, Rosjanie czy Niemcy (jako cały naród) mieliby pretensje o takie uogólnienia, jak Polacy, kiedy mówi się o "polskich obozach zagłady".
Ale EOT z mojej strony, szkoda prądu na jałową dyskusję.
_________________
http://www.rodzinneczytanie.pl/
 
 
ArturB

Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 251
Skąd: Warszawa-Ursus
Wysłany: 2014-03-18, 11:30   

maam napisał/a:
Myślę, że wspomniani przez Ciebie Włosi, Rosjanie czy Niemcy (jako cały naród) mieliby pretensje o takie uogólnienia, jak Polacy, kiedy mówi się o "polskich obozach zagłady".
Ale EOT z mojej strony, szkoda prądu na jałową dyskusję.


To były "polskie obozy zagłady? Z Twojego postu wynika ,że tak.

A dyskusja faktycznie jest juz jałowa.

Pozdrawiam,
 
 
ptr2

Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1198
Wysłany: 2014-03-18, 12:01   

ArturB napisał/a:


To były "polskie obozy zagłady? Z Twojego postu wynika ,że tak.



Obozów może nie było, ale było Jedwabne. O wcześniejszych czasach nie wspominając ...
Nie ma się czym szczycić ani czego wstydzić. Polacy są jak inni takie same świństwa robili i takie same dobre sprawy. Bóg stworzył Człowieka a nie Niemca, Rosjanina czy Polaka. Wszyscy podlegamy takim samym emocjom. Reszta to kwestia czasów i otoczenia w którym się znajdujemy. Mówiąc wszyscy myślę o ogóle społeczeństwa a nie jednostkach, wadliwych genetycznie ....

Cytat poniżej dotyczy wieków poprzednich ( dla mniej zorientowanych)

Komendanci polscy, wielu dostali żywcem hajdamaków, żadnego nie pardonowali, lecz zaraz na placu albo wieszali na gałęziach, albo jeżeli mieli czas, żywcem na pal wbijali; która egzekucja takim szła sposobem: obnażonego hajdamakę położyli na ziemi na brzuch; mistrz albo który chłop sprawny do egzekucji użyty naciął mu toporkiem kupra, zacierany pal ostro z jednego końca wetchnął w tę jamę, którą gnój wychodzi z człowieka, założył do nóg parę wołów w jarzmie i tak z wolna wciągał hajdamakę na pal rychtując go, aby szedł prosto. Zasadziwszy hajdamaka na pal, a czasem i dwóch na jeden, kiedy było wiele osób do egzekucji, a mało palów, podnosili pal do góry i wkopywali w ziemię. Jeżeli pal wyszedł prosto głową lub karkiem, hajdamak prędko skonał; lecz jeżeli wyszedł ramieniem albo bokiem, żył na palu do dnia trzeciego, czasem wołał horyłki, to jest gorzałki, i pił podaną sobie. To tak okrutne morderstwo bynajmniej hajdamaków nie uśmierzało; mieli sobie za jakiś heroizm skonać na palu. Kiedy się w kompanii przy gorzałce jeden z drugim kamracił, życzył mu: "Szczo by ty ze mnoju na jednym palu strytył"[7], to jest: "Bogdajbyś ze mną na jednym palu sterczał." Bywali drudzy tak zatwardziałego serca, że miasto jęczenia w bólu wołali na dyrygującego zaciąganiem na pal: "Krywo idet, punc mistru", jakby bólu żadnego nie czuł albo jakby go tylko kto w ciasny bot obuwał. Dla tak okrutnej śmierci, acz niby lekceważonej, hajdamacy wszędzie się do upadłej bronili. Na pięćdziesiąt hajdamaków trzeba było naszych dwieście, trzysta i więcej, aby ich zwyciężyli; równej lub mało większej liczbie nigdy się pobić nie dali. To już wszystko, co mogłem w pamięci utrzymać, com widział i com słyszał pewnego o wojsku autoramentu polskiego i regularnym nieprzyjacielu Ukrainy, hajdamakach.

— Jędrzej Kitowicz, Opis obyczajów za panowania Augusta III - O Siczy i hajdamakach
 
 
ArturB

Dołączył: 03 Kwi 2009
Posty: 251
Skąd: Warszawa-Ursus
Wysłany: 2014-03-18, 12:15   

Porównujesz Auschwitz z Jedwabne? Przypominam,że polakożercza prasa nazywa

NOTORYCZNIE Auschwitz :POLSKI OBÓZ ZAGŁADY.

Jedwabne to taki "polski obóz zagłady"? - mam nadzieję ,że tak nie uczą dzieci w szkole.

Poza tym Żydów zabili jeśli już to nie Polacy tylko "patologiczna grupa sąsiadów".

Nie utożsamiaj patologii z całym Narodem. Tak jak doświadczenia medyczne na mojej Babci

nie robił Niemiec tylko hitlerowiec a jej brata nie zatłukł Niemiec tylko nazista.
 
 
ptr2

Dołączył: 23 Lut 2010
Posty: 1198
Wysłany: 2014-03-18, 13:11   

ArturB napisał/a:
Porównujesz Auschwitz z Jedwabne?

Nie porównuje. Tylko, że zwykły Niemiec miał tyle samo wspólnego z Auschwitz co ja z Jedwabnem. Wiadomo, że nie należy upraszczać ale od II wojny minęło 70 lat i niedługo będzie to ludzi interesowało tyle samo co nabijanie Kozaków na pal. Jesteśmy zbyt uczuleni na swoim punkcie, a jednocześnie sami stosujemy uproszczenia.
 
 
my4

Dołączył: 22 Lip 2010
Posty: 4
Wysłany: 2014-07-24, 12:32   z flagą to inaczej

maam napisał/a:
Kto się pyszni, to się pyszni. Nie trzeba się zaraz PYSZNIĆ, obnosić z czymś (wywieszać flagę np.), żeby czuć się patriotą. A problem z hymnem miał nawet J. Kaczyński.


Zgadzam się z Tobą z pewnym wyjątkiem. Uważam że wieszanie flagi jest potrzebne. Partiotyzm to też poczucie udziału we wspólnocie. Symbole są bardzo ważne. To element wychowania młodych - tak mi mówiła moja wychowawczyni- a mądra była.
_________________
już mieszkaniec Jaktorowa
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11